niedziela, 16 sierpnia 2026

 


                                  "Łuczniczka" z Bydgoszczy

                               Widokówkę kupiłem w Bydgoszczy w 1955 r

                               Wykonał rzeźbiarz z Berlina Ferdinand Lepcke.

                               Pomnik odsłonięty w 1910 r

 

Wolny wiersz do wolnego wyboru

 

Lewy brzeg Brdy w Smukale –

stąd malownicze zachcianki

w dwustronnie spiczastym wrzecionie,

co kajakiem się zwie.

Tak płyniemy z podziwem w oczach,

tak aż do środka obszernego miasta.

 

Ten róg obfitości wrażeń,

ten wiosenny dzień... i już

dopłynęliśmy do przystani

w Bydgoszczy. Tu najpierw

nieprzewidziana kąpiel…

 

A któż tu strzela?

Strzela z łuku

i to bez huku –

 

w dzika kalidońskiego –

pierwsza strzała Atalanty

trafia w grzbiet bestii.

Artemida się przygląda.

Ma łuk i strzały, lecz nie celuje...

Jej orszak nimf jest pełen podziwu

dla bogini łowów.

 

Jeleń i łania wydobywają z siebie

głos lasu, którego korony się złocą

w słonecznej krainie mitów.

Do czujności dodaje się zręczność

i heroizm.

Dzik pada łupem herosa Meleagera.

 

Mijają wieki i na skwerze

w Parku Kazimierza Wielkiego

w Bydgoszczy stanęła „Łuczniczka” …

To Artemida, a może Atalanta?

Naciągnęła cięciwę ze strzałą

i tak mierzy, mierzy…

a ekolog na skwerze zasłania dzika.

Argonauta Meleager nie nadszedł.

 

Tak odezwała się młodość,

dla której świat nieustannie

odradza się w pamięci. 

                                                12.08.2026

(O roku ów 1955!)


A                                                Artemida (Atalanta?) na łowach – część malowidła

          w sali obrad na Dworze Artusa w Gdańsku. E.R.


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz