Wspomnień róż
Źródło: Internet
Nad
Przedwieśnią
Siedziałeś na
trawie
i znajdowałeś
upojny spokój.
Zapach lata
odurzał.
Dałeś się
ukołysać koronom sosen,
a sen
prowadził cię po lustrzanej wodzie.
Tuliłeś pęki
marzeń
i nurzałeś się
w leśnych nastrojach.
Na brzozie czarny
dzięcioł w czerwonym
berecie zaczynał
wykuwać dziuplę.
Dzik buszował
w kniejach.
Nenufary
wystawiały do słońca białe bukiety,
a grążel żółty
pływał na skórzastym liściu.
Drobne fale
wodnego lustra pieściły brzeg
i kołysały
trzciny.
Gdy narastał
gwar, przychodzili turyści,
którzy nawet
nie znali nazwy jeziora,
zabierałeś
urokliwość tego miejsca,
zostawiałeś
nieznajomym leśną polanę,
już jakby nie
tę samą
i płynąłeś na
drugi brzeg pozdrawiając
kurki wodne i
czubatego perkoza.
Woda pluskała,
tafla rosła,
aż uczepiła
się rogożyny i trzcin.
Tu znowu
wysypałeś swoje marzenia,
oddychałeś nieskazitelnym
powietrzem,
nasycałeś ciszą
i stałeś się
władcą białych obłoków.
Efekt mojego dłubania w korze topoli
nad jeziorem Przedwieśnia, pod koniec XX w.
Efekt mojego dłubania w korze topoli
nad jeziorem Przedwieśnia, pod koniec XX w.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz