To nie AI wykreowała takiego Honore de B.
Może byłby nim, gdyby nie broda, zadarty nos i ten kapelusz. „Komedia ludzka” ...
Dostęp do morza
1
Rodzą się coraz to nowe dążenia,
szalone orkiestry grają w szachy –
rozpycha się wirtualna
rzeczywistość.
Przegrzewa matematyczne
treści.
Pali się zapał i sztuczne
ognie.
Tańczy krzem z germanem,
przyprawiony metalami ziem
rzadkich.
Uczeń już nie zobaczy
rosłego tranzystora
i tyrystora, ani diody i
ich pomocników –
rezystorów z
kondensatorami…
W skondensowanym świecie
to zbiór duchów.
Są jak mikroby, tworzą
swoją przestrzeń,
szybsze niż surferski
łyżwiarz z latawcem.
Dobrze im służy ludzki
umysł.
Sztuczna przyszłość –
sekwojowa baza
w masowej pamięci, nie
musi się promować
– to nic takiego, to już sztuczna
inteligencja.
Nie urodziła się sama z
siebie, powstała
ze źródła mądrości
programistów.
Chce służyć człowiekowi i
go przedrzeźnia.
Tu rozwiąże problem, w
rajskim ogrodzie
wpuści człowieka w maliny,
rozbierze do kąpieli…
Jeszcze nie jest zadufana
w sobie.
Nikt nie wie, co się
dzieje w niej w środku.
2
Niezależni oglądacze koszą
patotreści,
inni uzależniają się od
obrazków
i czują się jak pokrzywy w
pokrzywach.
Młodość łakomie korzysta z
dostępu
do morza danych
a AI się odwzajemnia.
Brodzi pośród chwastów,
karmi się
słowami i obrazami, nie
obce są jej dźwięki.
Młodość nie zawsze biegnie
do swojej przyszłości.
Nauczyciel jest wskazówką
i hamulcem
przed kolizją. Uśmiecha
się i myśli:
jeszcze dzisiaj i jutro
będziesz tak biegł za
swoim szczęściem
i przestaniesz się gubić a florysta
wręczy ci bukiet frezji.
Rząd I od góry: Kolejno 2
prostowniki
selenowe; II: rezystory; III: 2
potencjometry,
i 2 kondensatorki, IV:
tranzystory,
V: dioda, dioda, przekaźnik
magnetyczny,
2 tyrystory.
i ten kapelusz. „Komedia ludzka”
...