Siedziba ZO ZNP w Chorzowie. Fot. Arkadiusz Wątor, 2018
Podziw i niepokój
Esej (część II)
II
W
latach młodzieńczych Zuzanna i Nikodem lubili zbierać… To była nie tylko
zabawa, lecz stała się ich pasją i pożytecznym zajęciem. Urodzili się na wsi,
uczęszczali do tej samej szkoły podstawowej, z której byli dumni. Zanim zajęli
się telefonami komórkowymi, jako dzieci w mądrym wieku zajmowali się
zbieraniem, co nie jest równoznaczne z gromadzeniem… Obcując blisko z naturą,
zbierali w lesie maliny, czarne jagody, borówki, grzyby, jesienią kasztany,
zbierali także szyszki, liście w kolorach jesieni, chrust na harcerskie
ogniska, ziemniaki w ogrodzie, także wiśnie i śliwki, jabłka i gruszki, a nawet
kłosy żyta po żniwach, żeby się nic nie zmarnowało…
Te
wydarzenia pozostały w nich na zawsze. Gdy więc w AI dowiedzieli się zbiorach
danych, by rozwiązać różne problemy, postanowili też się zabawić żartując… Nie
szli już przez intelektualną próżnię. To był taniec motywacyjny. Czemu się
dziwił nawet znikomy ptaszek pełzacz. Wiedzą też, że AI w telefonach uczy
zachowań użytkowników i podsuwa
cichutkie algorytmy, które bałamucą, przyciągają uwagę, pchają się z
niepotrzebnymi informacjami, chcą zmienić nasze poglądy albo gusty, i o tym też
wie Zuzanna i Nikodem. Działają wybiórczo, podchodzą do informacji krytycznie,
starają się sami podejmować decyzje. Nie są więc nieukami, tylko przypadek może
sprawić, że stanie się coś takiego, o co oni się nie starali Chcą ograniczyć
swoją zależność od smartfonowych asystentów. Gdy się urodzili używano już
telefonów komórkowych a za jakiś czas smartfony stały się codziennością.
Zaczęli ich używać i nadużywać. Ale w szkole nauczyli się, że smartfon może
przeszkadzać w nauce. Po przyjściu do szkoły uczniowie włączają w telefonie
tryb samolotowy i chowają do saszetki, która zamyka się przy blokadach
zainstalowanych przy wejściu do szkoły.
Saszetkę
chowają do plecaka, a po wyjściu ze szkoły mogą odblokować telefon. Ale są
wyznaczone dni, gdy prowadzi się lekcje we smartfonem. Wtedy przybywa wiedzy
informatycznej, tak stopniowo do potrzebnych aplikacji i takich algorytmów,
które uczniowi pomagają, lecz go nie wyręczają. Już znają skuteczne prompty i
wiedzą, że to polecenia na przykład do ChatGPT powinny być konkretne – zawierać
cel, format… To jest dobry most łączący z algorytmem. To co się pisze wpływa na
odpowiedź, na którą się czeka.
Wiedzą,
że jeżeli AI powinna odpowiedzieć na trzy różne pytania - zadania jednocześnie,
odpowiedź będzie ogólnikowa. Konieczne są dokładne instrukcje.
Jeżeli mają wątpliwości, przypomną sobie, że AI
zajmuje się tworzeniem systemów i maszyn zdolnych do naśladowania ludzkich
umiejętności (uczenie się, rozumowanie, rozwiązywanie problemów, planowanie) i
rozważają, ile tu potrzeba ich wiedzy, by otrzymać rozwiązanie …
Zuzanna i Nikodem nie czekają na narodziny miłości, o którą w tej teraźniejszości tak trudno? Wprowadzili do systemu znaczący zbiór danych (bardziej dla żartu niż w ich sprawie): Byłam 15 razy na grzybach, 20 razy na malinach i jagodach, 6 razy zbierałam poziomki, 10 razy we dwoje zrywaliśmy wiśnie, jesienią 10 razy śliwki i jabłka, 5 razy kasztany, 5 razy orzechy… I jeszcze kopę innych danych. A na końcu pytania:
1. Powiedz, czy się kochamy?
2. Jaka przyszłość czeka Zuzannę a jaka Nikodema?
Spodziewali się, że przeczytają o ich miłości?
AI
długo się nie „namyślała”, zdenerwowana odpowiedziała:
Póki trwa życie zawsze jest jakaś przyszłość a miłość
nie rodzi się na kamieniu. Proszę zwrócić się do wróżki.
styczeń 2026
I nagroda w
kategorii opowiadanie
w XVIII Okręgowym Konkursie
Literackim
Oddziału ZNP w Chorzowie, marzec
2026