poniedziałek, 27 lipca 2026

 

Wydawnictwa autorstwa E. R.

Po gałązkach na ścianie ścieka solanka. E. R. 

Ściany i strop w grocie solnej. E. R.


 

Grota solna

1

Na początku były wzniesienia,

a za wzniesieniami hotel.

Na początku napiliśmy się wody

ze zdroju w Pawilonie Zdrojowym.

 

Uspokojeni borowiną i nasyceni łagodną

muzyką z ukrycia, chociaż to nie

muzyka Burta Bacharacha,

mogliśmy sobie sprawić ciąg dalszy.

Jesteśmy w grocie solnej.

Ściany solne jak rozgrzane bryłki koksu

w palenisku kuźni. Przednia ściana ze ściekami

solanki, szemrze i się wzrusza.

Nad nami sztuczne pofałdowane niebo, 

a brodzimy w piasku solankowym,

jak uśmiech słonecznych dźwięków,

jak sączenie zdrowia ze źródła.

 

2

 

W grocie rozbrojona, nastrojowa muzyka –   

uspokaja, pobudza do przeniesień.

I już zielone rzepaki, oziminy, żołędzie,

kasztany, szyszki z modrzewi, odleciały bociany.

I już zbiór jabłek, dyni i po oliwkach,

a potem od początku –

wiosenne dzwonki skowronków,

wierzby w nowych włosach,

malwy na wysokości a po lecie astry,

i znowu marzenia o wiosennej modzie.

 

Szaleją improwizacje słowne i muzyczne.

Impresje niby sianokosy,  

dostojnieją twarze, ale dlaczego słowa

wypowiedziane w ciemnościach błądzą  

i zgrzytają aż do pierwszej pory dnia,

lecz fajnie, gdy perlą się dźwięki fortepianowe,

przyprawione ginem a perły u jubilera

wyzywają ocean, udają, że głaszczą 

fale morskie pod włos.

Puszcza wiosenne pąki uśmiech seniora.

W grocie solnej ubiera się portki

ze splotu okoliczności.

I już na scenie William Shakespeare

ze „Snem nocy letniej” – zabawa w spór

między faktami a fantazją.

Czy ktoś doznał słowowzięcia?

Co jeszcze może się zdarzyć w takim miejscu?

Tu, gdyby gniew zderzył się z ogniem,

to ogień by oniemiał.

Jakbyśmy się grzali przy kominku

wyświetlanym na ekranie telewizora.

Płyniemy na leżakach wtapiając się

w świat, którego nie ma, a po wyjściu drink,

gdzie artysta wysokoszklankowy gra

na kostkach lodu.

Siedemnastoletni Robert Podański ze Snu

czyta „Poetyckie Plantacje”.

 

Gdy humor puszcza parę z ust

świat się śmieje.

 

                                            2025

                                                                                                    

 

                                     Kominek na ekranie telewizora


             Eugeniusz Rychlicki przy figurze woskowej

                                             Williama Shakespeare w Muzeum Figur Woskowych

                                                                                        w Londynie. 04.05.1996 r.


     Williama Shakespeare w Muzeum Figur Woskowych

     w Londynie. 04.05.1996 r.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz