wtorek, 25 czerwca 2024

 





FRAGMENT  

 Powrót rzeki do źródła tom VI

styczeń 1985 r



To nie poezja. Więc jak z dat stworzyć utwór poetycki?

I nie praczka, nie klaczka, tylko pożeraczka.

            Ty jedyna urodzona piątego każdego miesiąca... Ty najdroższy w czwartki dwudziestego każdego miesiąca danego roku... Weźmy jasny gwint. Do czego może się przydać?

            Weź pod uwagę liczbę nauczycieli etatowych i na umowie  o pracę, weź realizację przeglądu kadrowego, weź ocenę pracy dydaktycznej, w tym sprawność kształcenia, weź ocenę pracy szkoły, realizacje programów nauczania, wykorzystanie pomocy dydaktycznych, weź jakość pracy rady pedagogicznej, weź wyniki egzaminów dojrzałości i nauki zawodu, a dalej... a dalej niech będzie ocena pracy wychowawczej i opiekuńczej, w tym współpraca z rodzicami, weź udział młodzieży w posiedzeniach rady pedagogicznej… Masz? Co z tym zrobisz? To mów. To twoja robota. To realizuj. I nie podlizuj się, nie pisz wierszy, boś nie Różewicz. I tak dalej. Zatem bierzesz i gdzie jesteś?

 Krzysztof rano pojechał do Gliwic. Ma jeszcze kilka spraw. Ty też masz tam sprawy...

Hanna Natalia przed wyjściem do szkoły zostawiła korespondencję: Na kolację przygotuj po frankfuterce (chyba, że chcesz z Robertem Krzysiem po dwie, to proszę), otwórz słoik z papryką, zaparz herbatę. Będę o 18.30. Chłopaki, sprawujcie się jak należy.

            A TEN CO MÓWIŁ SOBIE "WEŹ" TO A WEŹ TAMTO, uciekł w dal i myśli: 

A co robili 17 maja 1983 roku: 

zdymisjonowany I sekretarz KC PZPR Edward Gierek, twórca stanu wojennego Wojciech Jaruzelski, nasz papież Jan Paweł II, Ronald Reagan – prezydent USA, Stefan Lewandowski - st. wizytator KOiW, Wiesia Małusecka– st. wizytator z KOiW, Ludwik Czardybon – st. wizytator z KOiW, Stanisław Mikulski – aktor, Daniel Olbrychski – aktor, Lech Wałęsa – przewodniczący Solidarności, Willy Brandt – kanclerz RFN, Ulof Palme - premier Szwecji, Andriej Gromyko – minister spraw zagranicznych ZSRR, Krzysztof Penderecki – kompozytor, Konstantin Czernienko – I sekretarz KC KPZR?, Krystian Zimerman – słynny nasz pianista, Alfred Szklarski – pisarz, Jerzy Putrament – pisarz, ks. Norbert Sklarek - proboszcz parafii św. Barbary w Chorzowie, Krysia Derezińska – siostra Antona i Poli, Danusia Derezińska - siostrzenica, Pola Anna Krawczyk – siostra Antona, Irena Żydek – sekretarka w szkole u dyrektora Mieczysława Czyża w Rudzie Śląskiej, Adam Dudek – dyrektor ZSG KWK Halemba w Rudzie Śląskiej, kurator KOiW Norbert Gorol, Zygmunt Jokel – Hanny chrześniak, Roman Paszkowski – wojewoda katowicki, Teresa Roner – żona kuzyna Hanny, Renata Trambacz – dyrektorka ZSZ w Gliwicach, Basia Olczyk – koleżanka Hanny, Andrzej Wajda – znakomity reżyser filmowy, Helmut Schmidt były kanclerz RFN, Stasia Szemraj – st. wizytator  KOiW, Gabriela Kownacka – lubiana aktorka, Michał Boni – działacz Solidarności, Anna Walentynowicz – działaczka i współzałożycielka Solidarności, nieprzejednana bojowniczka, Jerzy Urban – tuba rządu po stanie wojennym niby turban.  Co robili? Kto to wie? Niech się zgłosi. Będzie nagroda Nobla.

            Najciekawsze jest to, że nikt nigdy nie dowie się o tym i nie odpowie na to pytanie, a wymienione osoby pozostaną nieświadome do końca życia, że ktoś śmiał zadać takie pytanie.

            Kilka z tych osób wejdzie na dobre do historii, będą cenione, do nich będą się odwoływać pokolenia, zaś my prości ludzie nie na świecznikach nie mamy takich ambicji i co tam... Ale jest też kilka osób, którym historia wystawi rachunek. Można się domyślić...

          A dalej, w pierwszych słowach donoszę, że po fali mrozów w nocy pod koniec stycznia jest minus 20 stopni C w Chorzowie, ale zima nieco złagodniała. Ludzie marzli, a Radecki doznał porażenia nerwu twarzy z naziębnięcia. Prawą stronę ma w znacznym stopniu unieruchomioną, wykrzywioną. Były obawy, że to wylew. Czeka Antona Liwiusza długie leczenie. To stało się przed kilku dniami.  Teraz w trzeciej dekadzie Liw Anton odczuwa minimalna poprawę.

            Natalia Hanna go pociesza i oboje, a właściwie we troje gapią się w telewizor. Na dodatek jest to mały przenośny telewizor, bo duży uszkodzony. Najłatwiej mieć do czynienia z rzeczami uszkodzonymi. Mały Junost pożyczony od Tomaszczyków. Krzysiu dorwał się do programu z muzyka rockową Mark Knopflera, ale rodzice tego nie lubią. Słuchają na zasadzie tolerancji.

            Liwiusz Anton wykrzywia twarz, robi niesamowite grymasy, co mu łatwo przychodzi i może straszyć. To jest gimnastyka i ma pomóc w powrocie do normalnej twarzy. Hanna współczuje mężowi.  Jak wychodzi na ulicę to zakłada ciemne okulary, bo lewa powieka mu opada. Jest incognito. 

            Anton sprawdza, czy jest w rurach woda. Od początku stycznia odbywa się polowanie na wodę. Jak jest, napełnia się wszystkie naczynia, bo jak nie będzie, to kilka dni nie będzie.

        Myją też wszystkie naczynia, (na za[pas się nie da), bo nazbiera się ich sporo, jak tylko zaistnieje możliwość. Piorą też i jak się da, zaraz się kąpią. Podobno nie ma wody w zbiornikach.

Dużo żądając, dając z siebie mało. Słucham? 

I pomyśleć, że od II wojny minęło 40 lat!

 

            To widać

          Myśl czysta,

            Myśl ognista,

            Spadła w błoto

            I co mamy oto?

             Polityczny zakalec,

            Żarcia na palec,

            Klęski wspaniałe,

            Chęci zardzewiałe.

             Myśli zabawne w kabarecie,

            Poza tym naród na diecie.

            Wydaje się, że sprzątają,

            Ludziom życie gmatwają.

 

            Czy da się od początku?

            Może od przyszłego piątku?

            Istnieje obawa, że nie,

            Za bardzo ze wschodu dmie.

           A gdy złość i bunt mijają, 

           staje się człowiek gnuśny, 

           czeka na pełną tacę, 

          a na tacy pan Witkacy.




 

czwartek, 30 maja 2024

 




Fragment z "Powrotu rzeki do źródła" IV


Rok 1966. W piątek Natalia po lekcjach poszła do ciotki Gosi Zalejskiej na Ligonia 10. Zanim wyszła  do niej, żartowała: – Oni wciąż mają ten sam adres, tak jak my, ale my jesteśmy młodsi.

            Ciotka nadal lubi swoją siostrzenicę, lubi z nią porozmawiać, lubi jak się jej słucha, a Natalia nie wpada w ciotki słowo i nie twierdzi, że to co chce powiedzieć jest ważniejsze od tego, co Gosia chce powiedzieć.  Dlatego Natalia jest potrzebna. Jest wtedy zadowolona i cieszy się, że może tak szczerze porozmawiać z osobą jej bliską. Nata wraca też zadowolona i opowiada mężowi, ile ciocia Gosia zarobiła z ubytków owoców i warzyw. To jest ważna pozycja w jej wynagrodzeniu. Każdy by tak chciał… Poza tym były cytrusy pod ladą i ciocia dała siostrzenicy trzy cytryny. Trzeba dzielić sprawiedliwie. Wujek Karol Zalejski, który rozwozi towar do sklepów, też wraca po osiemnastej. On nie przywiózł cytryn, ale dobre papierosy. To Natalię nie interesuje.

Rafałek Krzysiu wymienił dziś litery ś, ć, ź, ż, ą, ę. Kłopot z o z kreską? O z kreską – powiedział. Dobrze. Wszyscy Rafałka chwalą, że taki zdolny i bystry, i dowcipny. Rodzice z tego powodu już zakwitli chcieli jeszcze kilka polskich liter dorzucić             i dorzucili: ł, ń… szkoda, że jeszcze nie ma jakichś na przykład w z kreską albo d z ogonkiem. No nie ma.

– Więcej nie ma – powiedziała Natalia.

– To ja też wymyślę polskie litery, niech będzie u ze szlajfką… – cieszył się Rafałek.

 W szkole przy ulicy Powstańców: Nauczyciel Józek Dwornik nie wywiązał się z nałożonego dodatkowego obowiązku. Każdy nauczyciel ma zadania społeczne: opiekuje się organizacją młodzieżową, prowadzi sklepik szkolny, koło sportowe, zbiera makulaturę, prowadzi samorząd szkolny, organizuje apele szkolne, urządza apele, grabi z młodzieżą liście w parku... Pisze protokóły z posiedzeń rady pedagogicznej... Nie ma zwolnionych od dodatkowych obowiązków, no, chyba że dyrektor chce inaczej. Józef Dwornik odpowiedzialny jest za zbiórkę makulatury. W całym kraju młodzież zbiera makulaturę. To pożyteczny obowiązek. Nie każdy uważa, że to pożyteczne i że na pewno nauczy „czegoś” kogoś. Dwornik nie zadbał o zbiórkę, nie rozmawiał z wychowawcami, nie urządził dnia zbiórki i transportu. Powstał kolaps. Ludzie z miasta poskarżyli się na szkołę. Dyrektor był niezadowolony i szukał okazji, aby mu to wytknąć. Józek zapytał dyrektora, czy będzie miał zapłacone zastępstwa z matematyki (Józek uczy matematyki). Dyrektor nie odpowiedział na pytanie. Natomiast sięgnął po makulaturę. – Pan za mało pracuje społecznie. Nie zbiera makulatury. Dwornik nie poczuł się jednak zmobilizowany. Coś mruknął pod nosem i wyszedł. Dyrektor mając w pobliżu Radeckiego, powiedział: – To widzicie (już nie przez pan) jaki jest Dwornik. A trzeba wam zabrać LOK, bo macie poważną funkcję, i kto to ma wziąć? Wiecie, że aby coś zrobić, to trzeba włożyć w to sporo wysiłku. Liwiusz pomyślał: „Żeby tylko nie stało się tak, że mój punkt widzenia zmieni się i będzie zależał od miejsca siedzenia”.

     A w „TR”: Nowoczesne pawilony handlowe dla mieszkańców Chorzowa. To przeczytał Radecki, ale gdzie one są zbudowane? Jakoś tego nie chciał wiedzieć. Chciałby, aby to było na Miechowickiej 1, może też być na Piechowickiej… Na innych ulicach, to jakby mniej ważne. Przy której ulicy? Radecki słucha              w radiu koncertu fortepianowego G-dur Ludwika van Beethovena w wykonaniu Malcolna Flagera. Flager mówi trochę po polsku: – Bardzo trudno znać, co grać Beethovena.

            Natalia to co innego, ona słucha w szkole muzycznej.

Na bis zagrał fragment kantaty Bacha. Ale nie Radecki…

          Sobota to nadzieja na niedzielę. Chociaż Natalia idzie po południu do pracy, to i tak jest zadowolona, że jutro będzie dzień wolny.  Obowiązki się powtarzają i w tym też cały ich urok. Nie trzeba o nich za dużo myśleć. Nie zaciąga się przy tym firan.

Zwłaszcza, że jutro będą na imieninach u Krysi Ryllowej w Chorzowie Starym to będzie. Przy ulicy Mazurskiej, nad apteką. To jest apteka, która zawsze będzie działać.

W polityce gruchanie człowieka do człowieka. Napad człowieka na człowieka. Ludzie skaczą sobie do gardeł. O co im chodzi? Dlaczego tak zostali zaprojektowani? Też już na zawsze.                               

     Prezydent Sukarno oddał władzę generałom. Straszyli go i przestraszyli. Czy można powiedzieć biedna Indonezja? Pułkownik Untuke z czasów Sukarno, został skazany i powieszony. No właśnie, człowiek przeciw człowiekowi.

      Jeżeli chodzi o pakty wojskowe, to generał De Gaulle chce kontrolować wojska NATO we Francji. USA się nie zgadzają, wobec tego trzeba NATO wyprowadzić z Paryża. Tak Francja pozbędzie się OTANu, a państwa pod „patronatem” Związku odetchną z ulgą.

       To ten niedzielny trzynasty marca, u Krysi Ryllowej na imieninach. Przygotowała małe wesele. Chociaż zmęczona, bo pracuje także po południu, i w sobotę w spółdzielni dentystycznej w Rynku, razem z Jurkiem Grellą, nie narzekała. Miała humor i rozdawał dobre samopoczucie, żartowała. Nie izolowała się, dobrze przewodziła. Pewnie i Dionizos z konwią wina tu się zjawi... Właśnie spojrzał w dół na miejsce gdzie jak sądził odbywały się wiosenne Dionizje bez jego udziału, chociaż do wiosny jeszcze trochę, spojrzał na laskę owiniętą bluszczem i zwieńczoną szyszkami pinii, ujął mocno w dłonie swój atrybut i tam, gdzie krzyżują się ulice Bożogrobców-Mazurska i Siemianowicka, rozdarł tyrsem błonę nieba i zjechał po długiej lasce w sam środek skrzyżowania. Skrócił tyrs  i się rozejrzał, usłyszał wesołe głosy zabawy i natychmiast udał się w tym kierunku, na ulicę Mazurską, do mieszkania nad apteką, co należy jeszcze raz podkreślić, chociaż trudno powiedzieć, dlaczego.  Broda ustawiła mu się w poziomie, poprawił na ramionach skórę z pantery i jako efeb zapukał do drzwi. On jako ekstaza, tu potrzebna jak ostra papryka i cukier waniliowy. Drzwi otwarła córka Ryllów, panna Elżbieta.   

– Święty Mikołaj w marcu? Skąd się tu wziąłeś, Mikołaju?  O tej porze roku?

– Nie jestem Mikołajem, jestem Dionizos. Czuję się zaproszony na imieniny pani domu.

Elżunia miło się uśmiechnęła, wykonała powitalny gest i Dionizos wpłynął do wnętrza komnaty.

To znaczy wszedł bez wahania i Elżunia nie zdążyła poprosić mamy.

– Witam wszystkich – powiedział donośnym podniebnym głosem, a towarzystwo ponad dwudziestoosobowe zamarło w bezruchu, zaskoczone i nieco przelęknione, obłędnie wzięte w szczypce sensacji. Przebieraniec natychmiast poczuł się na miejscu.

– Przepraszam za tę ciszę. Proszę sobie nie przeszkadzać.

  I Dionizos przemienił się w dodatkowego gościa, podobnego do pozostałych facetów z kieliszkami w dłoniach.

  Miał szczęście. Dziś nie rozmawiano tylko o samochodach i wyjazdach do Jugosławii na wczasy czy w sprawach co można kupić i sprzedać z zyskiem. Jedynie pani Zofia Bylińska, posiadają z mężem sklep z krawatami i drobiazgami przy ulicy Wolności 21,  coś tam mówiła, nie starając się specjalnie pozostać przy temacie. Między nieznajomymi była pani Irena Silbert. Liwiusz siedział między Marysią Grellową a Ireną. Ktoś rzucił hasło: Tysiąc bruderszaftów na Tysiąclecie!  Liw jak Napoleon, to powtórzył... Irena rzekła: – Bardzo chętnie. Nic nie szkodzi, możemy wypić brudzia. Radecki próbował się wycofać. – To nie wypada... – zauważyła. Pomyślał: On nie będzie proponował nikomu. Pani Irena jednak była rozochocona i skrzyżowała ręce z kieliszkami z Liwiuszem. Padły imiona i spotkały się usta. Przylgnęła. Jemu było też dobrze ale głupio. Zapytała, która pani jest jego żoną. Powiedział. – O, jaka ładna.  Zazdrosna? – Tak. Natalia zareagowała szybko. Przepiła bruderszaft z panem, który należał do tej pani. Natalia dała do zrozumienia Liwiuszowi, że najchętniej dałaby mu w papę...

    Rozmowy toczyły się od żartu do żartu, od kilku krytyk do pewnego polityka, stamtąd do innego polityka... Tematów do żartów w PRL jest ci niemnoszko, od czorta do czorta. Potem się okazało, pod koniec, że różne pary nawzajem miały do siebie pretensje i wnioski na przyszłość. Ale to były tylko niewinne podflirty, takie fifty-fifty flirty galotowo-reformowo-polityczne. Tadeusz Ryll nie żałował wódki czystej i kolorowej. Miał nawet do dyspozycji sanki do zjeżdżania po schodach oraz polewaczkę, ale do czego w marcu polewaczka, chyba że chodzi o tę do alkoholu. Kiedy nad ranem śpiąc na stojąco i opowiadając tylko po pół dowcipu, nieznana z nazwiska osoba biesiadna rzekła stanowcze: – Basta! Wtedy wszyscy zrozumieli, że czas na powroty. Zaczęto się rozglądać za tajemniczym gościem, lecz on gdzieś zniknął. Elżunia już spała i zaczęto się tłoczyć do sanek. Każdy chciał zjechać na parter na sankach. Przed apteka stała już polewaczka do zraszania ulic i na wstępie zabrał czterech gości: Grellów i Radeckich.

       Wracając z przedszkola z tatą, Rafałek rzecze: – A jest mama   w domu?

– Nie ma, jest w szkole.

– A co mi mama kupiła?

– Nic. Nie może codziennie coś kupować. Nie ma tyle pieniążków.

Przyszli do domu. Na stole leżał nowy „Świerszczyk” – pisemko dla dzieci. Które Krzysiu bardzo lubi.

– O, kupiła. Jest na stole. Ty cyganie. Liwiusz nic nie powiedział. O tygodniku nic jeszcze nie wiedział, bo po synka poszedł prosto ze szkoły.

– Ty tak żartowałeś, że mama nic mi nie kupiła, prawda? Tak, tatusiu?

– Tak. Chciałem ci sprawić niespodziankę – usprawiedliwiał się tata i pocałował malucha w główkę. – Ja jestem śmieszkiem – powiedział Rafałek Krzysiu. Każe sobie poczytać. Ogląda obrazki i opowiada, co się dzieje na obrazku. Potem prosi tatę, żeby czytał, a on będzie to robił, gdy się nauczy… Gdy mama jest domu, to cały świat jest w domu. Mama to fundament. Jest najważniejsza. Dzisiaj dopiero będzie i Rafałek już się cieszy.

            Gdy Natalia w pokoju prowadzi lekcje, Krzysiu opowiada tacie bajki, mówi wierszyki. Szybko uczy się zabawnych rymowanek. Mama wpada do kuchni i śpiewa. On siedzi przy stole od strony okna i rysuje kredkami. Przerywa i też śpiewa. Po  rysunkach buduje domki. Mówi wyraźnie. Jest bardzo rozgarnięty, pojmuje wszystko w lot. Wie, że jest kochany. To mu chyba dodaje skrzydeł.

       W szkole Radecki ma tylko trzy lekcje: dwie godziny maszyn elektrycznych i urządzenia elektryczne, to w sali numer 7 na parterze. Tu nie ma pomocy naukowych i nauczyciel nosi ze sobą to, co udźwignie, weźmie na ramię. Wygląda jak dźwig, waga, imadło. Każdego tygodnia na piątej lekcji do klasy pomyłkowo zagląda nauczyciel pan Józef Wolny, zawsze zdyszany, zawsze ostatni. Wchodzi. –  A przepraszam – i idzie dalej, bo najzwyczajniej myśli, że to jego sala lekcyjna. Początkowo było to normalne. Młodzieży wydaje z siebie krótkie chichry i cichnie, bo Radecki czuwa.  Przeprasza, wychodzi. Dlaczego się myli? Ma w inne dni. Jest tak przyzwyczajony, że wydaje mu się, iż tylko tu ma zajęcia.

  A tu Liwiusz Radecki także majsterkowicz. Wykonał lampę nad stołem, wprawił zamek w ubikacji, wykonał półkę na lekarstwa i zabrał się do wykonania stojaka pod kuchenkę gazową, żeby nie stała na taborecie. Natalia nic nie mówi. Bo mąż powinien umieć takie rzeczy… To naturalne, że facet dba o dom. Żona woli to, niż jego gryzmolenie picassowskich rysunków w zeszytach. Pasja się rozwija i może będzie z tego obcasja. Może zostanie producentem mebli albo lamp oświetleniowych, albo ilustratorem... producentem świeczników... Po obejrzeniu osiągnięć technicznych otwiera drzwi i idzie na skróty do pracy do SOM przy ulicy Styczyńskiego do SP 13.

     Uczący lubi jak na lekcjach są wszyscy uczniowie, ale uczeń Lasoń z klasy pierwszej pracującej nie chodzi tylko na elektrotechnikę. Nie lubi prądu elektrycznego. Wolałby lampę naftową. Liwiusz żartuje, że pewnie nie ma w domu czym świecić. A może oczami… W tej klasie regularnie na każdej lekcji obojętnie jakiej nie ma pięciu uczniów. Zdarza się, że na lekcjach nie ma pół klasy. Oni są przyszłością stronnictwa nieuków oraz cechu rzemiosł nieodkrytych.

Po powrocie z lekcji Radecki pisze pracę semestralną z rosyjskiego. Ma też tekst rosyjski do przetłumaczenia. Próbował, ale otrzymał tylko tróję. Tak oceniła Kasia Wiczuk, nauczycielka rosyjskiego w tej szkole. Wtedy poprosił ją, aby jakoś wpłynęła na niego, aby dostał cztery. I ona to zrobiła… Niech to będzie zagadką. Dlaczego nie miałaby „ustawić” pracy koledze nauczycielowi. Zrobiła tę grzeczność. Podpowiedziała, resztę dorobił Liwiusz w domu i teraz się spodziewa... Nawiasem mówiąc, Kasia Wiczuk hoduje w pokoju nauczycielskim rośliny ozdobne. Dała Radeckiemu odłamaną – odciętą gałązkę z liśćmi pnącza grubolistnego, które on zainstalował w doniczce  w domu. Gałązka rośnie podśpiewując.

 Wieczorem „Kobra” przedstawiła „Zbrodnię” ze Stanisławem Mikulskim, który gra majora. Lubiany i popularny aktor.

W Indonezji generał Suharto oświadczył, że Sukarno dał mu jedynie pełnomocnictwo do przywrócenia porządku w kraju.  Nie zamierza grać w żadnej Kobrze.

 Prawica chce usunąć ministra spraw zagranicznych Subandrio. To będzie się jej opłacało, chyba, że ktoś urządzi kobrę…

       Idy marcowe. Na wsi koty na dachach. Piosenka śpiewana przez ojca Liwiusza, Stefana Roberta. Mamy rok sześćdziesiąt sześć. „Wczoraj grałem w sześćdziesiąt sześć, a dzisiaj nie mam co jeść”. Mama Marianna: O Maryjanno, gdybyś była zakochana, nie spała byś całą noc... 

   Uczennica Natalii dziś z kwiatkiem jako przeprosiny za nieobecność nieusprawiedliwioną. To by się nie mogło zdarzyć w szkole, w której uczy Radecki. Przepraszam, że jestem?

     Wieczorem wszyscy troje są razem i czytają. Liwiusz pokazuje Krzysiowi helikoptery kolorowe, taka amerykańska książeczka i opowiada, co one robią... Mogą na przykład pomagać kontrolować sieć energetyczną, ale to dla Rafałka Krzysia jeszcze niezrozumiałe, natomiast Radecki wykorzystał te informację na lekcjach urządzeń elektrycznych. Obserwator wyposażony w noktowizor może zauważyć wieczorem, które elementy połączeń w sieci nagrzewają się niebezpiecznie. Krzysiu śmiał się, gdy  tata mu opowiadał, że taki helikopter może stanąć na górze jak motyl na kwiatku... A na linię energetyczną powiedział, że to sznury, na których mama wiesza pranie.  


niedziela, 5 maja 2024

PIERWSZY DZIEŃ W UE

 sobota, 01 maja 2004 r.

  Pierwszy dzień w UE. JESZCZE NIE W PEŁNI TO SOBIE UŚWIADAMIAMY, TEN FAKT, LECZ SIĘ CIESZYMY I MAMY NADZIEJĘ...

I MAMY WIELKĄ NADZIEJĘ NA WIĘCEJ DOBRA!

    Wstępowanie rozpoczęło się w 1991 od układu stowarzyszeniowego. Jak zwykle były rozmowy - słuszne słowa i puste gadanie. Dochodzenie do prawdy i rozdzieranie szat, ale decyzja wreszcie podjęta. Polacy generalnie wyrazili poparcie do wstąpienia do Unii Europejskiej. Jaka będzie ta Unia? Czy dla wszystkich, czy też znajdą się ci najważniejsi, którzy zapragną, by ich racje stały się racjami całej UE, chociaż będą fałszywe i egoistyczne? Na pewno bardzo wiele skorzystamy i wyjdziemy z naszej zapaści, lecz co jeszcze?

    W dniu 1 maja byliśmy w Parku Kultury, gdzie Z TEJ OKAZJI odbywało się wiele imprez. 

   Tłumy ludzi. Urządzano dla dzieci konkursy, grały orkiestry, ludzie pili piwo, kawę, jedli kiełbasę z rożna... Rozdawano unijne cukierki, chorągiewki i papierowe czapki upamiętniające dzień 1 maja jako wejście Polski do UE. Wykonałem kilka zdjęć.

  Prawdziwie świąteczny nastrój, podnoszący na duchu. O 19-tej pojechaliśmy do Klimontówka do Joli Rodziców : Adasia i Halinki.   

   Pogoda zmienna, ale skorzystaliśmy ze spacerów i zabaw z Kubusiem i Piotrusiem. W Klimontówku żadnego śladu, że weszliśmy do UE, a sąsiad Adama i Halinki, który daje Adamowi litr mleka, powiedział , że nie jest zadowolony z wejścia do UE. Pasł krowę – pierwszy wypas. Krowa miała zakolczykowane uczy i swój paszport. Na tle dojnej muuu wykonałem Kubusiowi zdjęcie.

 

 


                                       W dniu przyjęcia do UE, 01.05.2004 r. w WPKiW w Chorzowie: 

                                       Piotruś, Robert – tata i Kubuś. Fot. E. R.

 


                                       W dniu przyjęcia do UE 01.05.2004 r. w WPKiW w Chorzowie. 

                                       W środku dziadek Kubusia i Piotrusia.


                                        Halinka  weszła do UE z balkonu...

niedziela, 02.05.2004 r. poniedziałek, 03 maja 2004 r. Klimontówek

      Święto Królowej Polski. Uroczystości w Częstochowie.  

   „Czy w Unii Europejskiej Bóg będzie miał prawo obywatelstwa?” – zapytał arcybiskup Kowalczyk.

    Przed południem deszcz, później się uspokoiło. Wyszliśmy z Danusią Piotrusiem na spacer w stronę kolonii Pękosław, przez wieś gdzie pod nr 57 wisi tabliczka emaliowana: Jeżeli pies cię nie zagryzie, to ja cię zastrzelę. Potem w dół przez mokre pole łąkowe do dziurawej szosy prowadzącej do Pękosławia. Po drodze Danusia narzekała, że nie lubi wsi, nie lubi chodzić po polach, całe buty ma w glinie. Wszyscy troje mieliśmy buty obklejone rędziną. Właściwie to Piotruś nas zmobilizował, abyśmy zeszli w dół do szosy. Przystanęliśmy i ja zabrałem się za czyszczenie w trawie butów. Piotruś bardzo się śmiał, cieszył się z tej przygody. Powiedział, że on nam bardzo współczuje, że my tak się zamartwiamy z powodu spaceru... Potem dodał, że „dziadek jest kochany, taki zabawny i wciąż nam przygody organizuje”, a babcia też jest bardzo kochana i urozmaica nam czas inaczej...

    Adam nazwoził drewna z lasu, chyba już cztery metry sześcienne, sam się z tym męcząc, a ponieważ ma kłopoty z biodrami, bardzo czuje się obolały.

   Jola i Robert pięknie zajmowali się dziećmi, mają dużo cierpliwości i bardzo kochają smyków. Są znakomitymi rodzicami.

   Robert od jutra  nie ma stałej pracy... To nasze największe zmartwienie. Taki to trzeci dzień w UE

 


                                             W ogrodzie przed domem w Klimontówku. 02.05.2004 r.

                                               

                                         Z Kubusiem wśród mleczy za stodołą w Klimontówku. 02.05.2004 r.

                                         Do Chorzowa wróciliśmy o 18:00, Halinka przyjechała z nami. 

                                        Kubuś  miał dziś zły dzień: nie chciał jeść i dużo płakał.

                                                  


                                           Babcia Danusia z Kubusiem, 02.05.2004 r. w Klimontówku.

 



Kubuś i Piotruś z tatą i mamą Jola. 



wtorek, 30 kwietnia 2024

 

Przewodniczący NKL w Katowicach Grzegorz Słobodnik
 i poeta Sławomir Przybyłowski

1) Grzegorz Słobodnik - przewodniczący NKL, 2) Sławomir 
Przybyłowski, 3) opiekunka NKL z ramienia ZOŚ ZNP...  2008



Otrzymuję nagrodę klubową...

W NKL z prawej Grzegorz Słobodnik, obok siedzi Eugeniusz Rychlicki



Przewodniczący Jury konkursu literackiego Sławomir Przybyłowski 
gratuluje nagrody Eugeniuszowi Ry.

Z lewej 1) poetka Wanda Gizicka z Raciborza, 2) poetka Krystyna
z Dudzików Kula z Raciborza, z prawej 1) Maria Płatek,
2) poeta Marek Judycki, 3) poeta Jerzy Mazurek



2) z prawej Ewa Niedbała - prezes ZO ZNP w Chorzowie, 3) Alojzy Podleśny

W Nauczycielskim Klubie Literackim ZNP w Katowicach
Od lewej:1) Eugeniusz Rychlicki, 2)Stanisława Przybyłowa - opiekunka 
Klubu z ramienia ZOŚ ZNP, 3) Barbara Surman - żona prezesa ZOŚ
Jerzego Surmana, 5) Stefan Kudełko z Krupskiego Młyna; 23.05.2007 


W NKL  Katowicach: rząd środkowy 3) Wiesław Sienkiewicz,
4) Marek Judycki 5) czubek głowy Jerzy Mazurek, 
6) Adam Janicki, 7) Maria Płatek, 23.05.2007. Fot. E. Rychlicki


                                  Czytanie własnych wierzy z antologii Klubu 2007. 
                                  Z prawej z zamkniętymi oczami poeta Alojzy Podleśny


                                 Czyta wiersze E. Rychlickiego poeta Adam Janicki. Przed nim 
                                 w tym rzędzie malarka i poetka Maria Płatek, siwa głowa po str. 
                                 lewej to poeta Stefan Kudełko 




   W NKL 15.03. 2024
Stoi Aneta Mastalerz - opiekunka NKL z ramienia ZOŚ
ZNP w Katowicach, z prawej przewodniczący NKL
Eugeniusz Rychlicki 

Prowadzi spotkanie przewodniczący NKL 
Eugeniusz Rychlicki, 15.03.2024


W NKL w Katowicach 15.03.2024
wej: Maria Płatek Łaz, Elżbieta Stępczyńska z Zawiercia, 
Barbara Rybak z Zawiercia, Danuta Pacan z Rudy Śl.
(nowa przewodnicząca NKL - następczyni E. Rychlickiego)
Andrzej Merta z Zawiercia




                                                                                                   Katowice, 15.03.2024

 


Nauczycielski Klub Literacki

Okręgu Śląskiego ZNP

w Katowicach

 

Informacja o działalności NKL w latach 2017 – 2019 i 2019-2024

Data nowych wyborów: 15. 03.  2024 r

1

Zebrania członków Nauczycielskiego Klubu Literackiego odbywają się w Sali Posiedzeń im. Jerzego Surmana Śląskiego Okręgu ZNP w Katowicach, ul. Starowiejska 11.

W latach 2o15 – 2017 Klubowi przewodniczyła kol. Olga Bąkowska, jednak wskutek choroby i przedwczesnej śmierci kol. Olgi, w Klubie odbyły się kolejne wybory, w dniu 15.02.2017 r. i przewodniczącym NKL został kol. Eugeniusz Rychlicki.  

Z końcem kadencji następne spotkanie wyborcze odbyło się 27.03.2019.

Wybrano zarząd w składzie:

Elżbieta Gola z Częstochowy,

Dorota Nieznanowska-Gawlik z Sosnowca

(kol. powierzono prowadzenie Kroniki Klubu),

Jerzy Mazurek z Rudy Śląskiej – zastępca przewodniczącego,

Eugeniusz Rychlicki z Chorzowa – przewodniczący NKL w Katowicach.

W latach 2019-2024 obecnej kadencji zarządu Nauczycielskiego Klubu Literackiego

odbyły się spotkania w dniach: 13.03.2019, czerwiec 2019, 25.09.2019, 6.12.2019.

Kolejne zebrania członków NKL nie odbyły się ze względu na pandemię – to okres od marca 2020 do 18.06.2021.

Po trudnym czasie koronawirusa członkowie spotykali się w dniach:

24.09.2021, 14.01.2022, 27.05.2022, 30.09.2022, 9.12.2022, marzec 2023, 16.06.2023, 15.12.2023 i spotkanie wyborcze, planowane na 15.03.2024.

W sumie 14 zebrań. W poprzedniej dwuletniej kadencji do 27.03.2019 odbyło się 11 spotkań, razem 25.

Stan liczebny członków w 2019 r wynosi 25 osób.        

W 2024 liczba ta uległa zmianie z przyczyn naturalnych.

Do NKL należą także koleżanki należące do Klubu „Różni”, zajmujące się plastyką – malują obrazy i piszą utwory poetyckie…

W 2023 roku ale i wcześniej, powitaliśmy w naszym gronie nowe koleżanki i kolegę, którzy interesują się twórczością literacką:

Elżbietę Stępczyńską z Zawiercia, Zofię Trzepiórę-Nogę z Kłobucka, Barbarę Rybak z Zawiercia, Jolantę Wychowaniec z Katowic i Andrzeja Mertę z Zawiercia.

Na podstawie listy obecności i zaangażowania w działalności Klubu, w dniu 15.12.2023 r ustalono, że liczba członków wynosi 21 osób. Frekwencja na spotkaniach zależna jest od stanu zdrowia członków, a także od innych zajęć, przypadających na dzień zebrania. Waha się od 40 do około 80%.

            Należy podkreślić, że Klub „Różni” jak i Nauczycielski Klub Literacki spotykają się             z ogromną życzliwością i pomocą ze strony kol. Jadwigi Aleksandry Rezler - Prezes Okręgu Śląskiego Związku Nauczycielstwa Polskiego oraz Zarządu Okręgu Śląskiego ZNP.

Jest to znaczną zachętą do podejmowania twórczych zadań.

W każdym spotkaniu NKL bierze udział opiekunka Klubu z ramienia Okręgu Śląskiego ZNP kol. Aneta Mastalerz.  Służy radą i pomocą w różnych sprawach organizacyjnych oraz dotyczących twórczości literackiej, co ułatwia działalność Klubu.   

Członkowie Klubu bardzo sobie cenią współpracę z kol. Aleksandrą Bienek-Kalińską z sekretariatu ZOŚ ZNP, która opiekuje się salą zebrań, gromadzi teksty autorów Klubu, pomaga w ich prawidłowym przygotowaniu, zajmuje się sprawami organizacyjnymi, związanym z wydawaniem antologii, ułatwia kontakt z Zarządem Okręgu… 

2

Na spotkaniach zajmowano się własną twórczością literacką – autorzy przedstawiają własne utwory poetyckie, czytają fragmenty prozy (opowiadania, eseje…). Omawiają też i recytują utwory znanych poetów: Cypriana K. Norwida, Haliny Poświatowskiej, Bolesława Leśmiana  „W malinowym chruśniaku”, Wisławy Szymborskiej i innych…

Na każdym spotkaniu uczestniczka-uczestnik zabiera głos, prezentuje własne utwory, omawia wydany własny tomik. Kol. i kol. recytują także swoje wiersze nawzajem. Omawiano także tomiki poetyckie wydane przez twórców klubowych…

Na początku nowej kadencji zarządu Klubu wracano również do antologii NKL „Codzienność niezwykła”, wydanej w 2017 r, w której znalazły się utwory 32 poetek i poetów klubowych naszego województwa.

Rozpoczęto także starania o wydanie kolejnej antologii, w związku z tym informowano kol. kol. o gromadzeniu utworów poetyckich i prozy. Mówiono o objętości tomiku, projekcie okładki i tytule, a także o korekcie.

Kilkakrotnie spotkania uatrakcyjnił występ kolegi klubowego Macieja Rudlickiego z Częstochowy, który śpiewał piękne ballady.

Przekazano także kol. i kol. informację o tym, jak należy przygotować utwór do publikacji: pojęcie pliku, zapisu, typie zapisu w Wordzie, nagrywaniu na płytkę i na Pendrive.

Te informacje okazały się niezbędne, bowiem po wybuchu pandemii spotkania klubowe zostały odwołane na czas nieokreślony.

W okresie pandemii zarówno przewodniczący, jak i członkowie starali się kontaktować  między sobą  - utrzymać łączność telefoniczną: dzielili się uwagami, zachęcali do twórczości. Zarząd Okręgu Śląskiego ZNP w Katowicach stworzył możliwość kontaktu wizualnego i nie tylko przez platformę Teams kol. i kol. mogli i nadal mogą przesyłać swoje utwory do ZOŚ, gdzie życzliwa Klubowi kol. Aleksandra Bienek-Kalińska umieszcza(ła) je na wymienionym forum i na koncie autora w pamięci komputera.

Z inicjatywy Okręgu Śląskiego ZNP w 2020 r wydany został Zeszyt Literacki „Gdy świat się zatrzymał…”, w którym zamieszczono obrazy twórców „Różni” i wiersze członków Nauczycielskiego Klubu Literackiego z okresu pandemii.

Gdy powstała możliwość wznowienia spotkań klubowych, po znacznym ustaniu pandemii, wrócono do spraw już omawianych, a jeszcze nie załatwionych.

Sprawdzono liczbę utworów poetyckich i prozatorskich do nowej antologii, nadano jej tytuł „Kolory zdarzeń”. Swoje utwory poetyckie i prozę zamieściło w tej antologii 28 autorów. Wykonano korektę i w 2022 r wydano antologię.

W książce zamieszczono również esej poświęcony historii Nauczycielskiego Klubu Literackiego, napisany przez kol. Eugeniusza Rychlickiego.   

Trzy spotkania poświęcono zmarłym członkom NKL Kol. kol.

Weronice Grabskiej-Martyniuk,

Grzegorzowi Słobodnikowi – wieloletniemu przewodniczącemu NKL,

Markowi Judyckiemu – zasłużonemu dla NKL..

Uczczono ich pamięć minutą ciszy, przedstawiano utwory literackie zmarłych poetów…

Wcześniej również organizowano podobne spotkania, poświęcone członkom NKL, którzy odeszli do wieczności: Alojzemu Podleśnemu, Krystynie Biskup, Sławomirowi Przybyłowskiemu, Stefanowi Kudełce, Adamowi Janickiemu… 

Przekazywano także informacje o konkurach literackich i zachęcano poetów do udziału w konkursach literackich okręgowych i ogólnopolskich ZNP.

Tu kol. i kol. osiągali kilkakrotnie sukcesy: Zofia Cencek z Sosnowca, Maria Płatek z Łaz, Elżbieta Stępczyńska z Zawiercia, Maria Wosik z Myszkowa, Beata Kalińska z Cieszyna, Marek Judycki z Rudy Śląskiej, Eugeniusz Rychlicki z Chorzowa…

Informacje o wydarzeniach klubowych i osiągnięciach członków zbierała kol. Dorota Nieznanowska-Gawlik i zamieszczała w Kronice NKL w Katowicach.  

Obecnie przygotowywana jest kolejna antologia, gromadzone są utwory poetyckie i proza. Jest już propozycja projektu okładki i tytułu tomiku, wykonana przez kol. Jerzego Mazurka. Trwa przekazywanie  utworów, następnie wykonane zostanie scalenie ich w całość i korekta, potem zatwierdzenie do druku. Ponieważ wskutek inflacji ceny materiałów, w tym szczególnie papieru oraz usług wydawniczych, znacznie wzrosły, sprawa wydania tomu nie jest prosta…

Z zamierzeń, które podjęto na początku kadencji, mimo starań, nie udało się zrealizować: 1) utworzenie biblioteczki klubowej, 2) wykonanie znaczka klubowego na podstawie już stosowanego logo NKL zaprojektowanego przez kol. Marka Judyckiego, 3) zachęcenie nauczycieli do twórczości literackiej jako formy pożytecznego spędzania czasu i wzbogacania księgozbiorów oraz zwiększenie liczby członków Klubu (kol. Jerzy Mazurek wykonał efektowny plakat, popularyzujący oba kluby, następnie rozesłany do poszczególnych zarządów oddziałów naszego związku).

3

Członkowie Nauczycielskiego Klubu Literackiego ZNP aktywnie uczestniczą w działalności kulturalnej w swoim środowisku.

 ZOFIA CENCEK  z Sosnowca

Biorąc pod uwagę okres od 2022 roku, należy podkreślić wielką aktywność artystyczno-kulturalną kol. Zofii. W styczniu 2022 roku promowała na spotkaniu w bibliotece w Będzinie swój tomik wierszy „Pod skrzydłami anioła”, połączony z wystawą prac plastycznych. Spotykała się  z młodzieżą licealną w Będzinie, gdzie recytowała swoje utwory poetyckie. Przygotowała prezentację swoich obrazów i utworów poetyckich na Sesji Seniorów Rady Miasta w Sosnowcu. Z powodzeniem  bierze udział w konkursach literackich.

Wykaz dokonań obejmuje 35 pozycji za lata 2022 i 2023.

 MARIA PŁATEK  z Łaz

W latach 2019 – 2023 zdobyła  I i III miejsce za wiersz w Konkursach Literackich w Chorzowie, zdobyła III miejsce w Konkursie Literackim „Znaszli ten kraj” w Będzinie. Wydała tomik poezji  z własnymi ilustracjami „Szukanie kolorów”, brała udział w spotkaniach poetyckich  w Bibliotece Miejskiej w Łazach. Wzięła udział w akcji charytatywnej, ogłoszonej przez Bibliotekę i wykonała 5 kompletów czapek i szalików dla dzieci, a także 3 kamizelki.

Współpracuje z miejscową Biblioteką i Domem Kultury. Uczestniczy w Jury corocznego  konkursu gminnego ,,Wszystkie dzieci pięknie czytają”. Opisuje wierszami swoje pobyty nad morzem i zamieszcza w miejscowej gazecie. Na każdym wernisażu Klubu „Różni” czyta wiersze autorów NKL.

 ELŻBIETA GOLA  Częstochowy

Kol. Elżbieta, Wiesława Owczarek i Maciej Rudlicki (członkowie NKL w Katowicach) są też członkami Klubu  „Metafora” w Częstochowie.

W mijającej kadencji 2019-2024 działalność członków K. L. Metafora sprowadzała się do uczestnictwa w wydarzeniach kulturalno-literackich miasta. Ze względu na małą liczbę członków wymienieni kol i kol. dołączyli do Towarzystwo Galeria Literacka, które od 2011 r wydaje kwartalnik „Galeria” i w tym czasopiśmie drukowane są teksty (wiersze, opowiadania, eseje) koleżanek i kolegi.          

W każdą środę w sali Muzeum H. Poświatowskiej w Częstochowie odbywają się spotkania, na których członkowie prezentują własną twórczość literacką i dyskutują o literaturze. Uczestniczą też w promocjach wydawanych książek przez członków Towarzystwa, a także w spotkaniach z pisarzami (Wasyl Machno, Wołodymyr Jaworski -Woldmur, Janusz Mielczarek, Bożena Górska, Arkadiusz Frania i z tłumaczem Bohdanem Zadurą.

Podczas promocji książek kol. Elżbieta pełni rolę lektora lub jest współprowadzącą spotkanie. 

W spotkania biorą też udział aktorzy Teatru im. A. Mickiewicza w Częstochowie.

BEATA KALIŃSKA z Cieszyna

Od wielu lat jest zaangażowana w działalność literacko-organizacyjną w Cieszynie. Od 2016 roku prowadzi Cieszyńską Studnię Literacką przy Bibliotece Miejskiej, organizuje wieczory autorskie,

Wieczór poezji zaangażowanej w sytuację wojenną w Ukrainie. Odbył się też wieczór poetycki, poświęcony nieżyjącym poetom: Jerzemu Kronholdowi, Leonowi Miękinie, Barbarze Biłko Olszewskiej, Kornelii Rucie Lisowskiej, Gertrudzie Pisarek, Józefie Zycie Sarama Wojnar, Annie Więzik oraz Janowi Chmielowi. Zorganizowała również w „Studni” wernisaż Ewy Łokuciejewskiej, połączony z prezentacją poezji członków klubu „Studnia…” Ponadto odbywały się spotkania poetyckie na łonie natury, spotkanie jesienne, spotkanie noworoczne… Dwukrotnie goszczono w klubie Grupę Rekonstrukcji Literackiej „Na Granicy” z Trójwsi.

    Kol. Beata jest dwukrotną laureatką w Ogólnopolskim Przeglądzie Twórczości Dziecięcej i Młodzieżowej „Lipa ‘’ 2021 i 2022; otrzymała II nagrodę  w 52 Ogólnopolskim Konkursie Literackim im Tadeusza Staicha w Zakopanem, Zakopiańskiego Festiwalu Literackiego 2023;

III nagroda w XVIII Ogólnopolskim Konkursie Literackim im Michała Kajki w Ogródku 2022, laudacja autorstwa Teresy Radziewicz, uczestnictwo w Gali podsumowującej konkurs;

wyróżnienie w XIII Konkursie Literackim Dla Pracowników Oświaty organizowanym

przez Zarząd Oddziału ZNP w Chorzowie 2022.    

 BARBARA RYBAK z Zawiercia

Przewodniczy Sekcji Emerytów i Rencistów przy Oddziale ZNP w Zawierciu.

Jest współautorką książki „PRZEDSZKOLAKA KROK DO ŚWIATA czyli minipomocnik dla nauczyciela” (2004), a także autorką tomiku poezji „A ja będę tańczyła na moście” wydane w 2022 r.  Jest pomysłodawczynią i aranżerem cyklicznych Spotkań Poetycko-Muzycznych, gdzie członkowie ZUTW, a jednocześnie twórcy poezji, prozy, wokaliści mogą wypowiedzieć się przez sztukę.

 ANDRZEJ MERTA z Zawiercia

Jest autorem w sumie 130 wierszy, 900 fraszek, 12 moskalików, 24 lepiejów, 82 limeryków, 60 odwódek i 2 tautogramów. Autor scenariuszy kabaretów i tekstów piosenek. Swój twórczy dorobek popularyzuje wśród ludzi różnych grup wiekowych, w szczególności – wśród seniorów. Jego wierszy i fraszek mogli posłuchać zrzeszeni w zawierciańskim Klubie Senior +, a także  członkowie Ogrodzienieckiego Uniwersytetu Trzeciego Wieku z okazji Dnia Kobiet. We wrześniu 2023 roku było to Spotkanie zawierciańskich poetów, zorganizowane przez Miejską Bibliotekę.

Jego twórczość literacka prezentowana jest też w biuletynach wydawanych przez ZUTW. W latach 2017 – 2022 wydał tomiki „Seniorze – na luzie”,   „Seniorze – życie teraz smakuje”, „Korona nie dla seniora”, „500 plus fraszek na każdą okazję”.

 ELŻBIETA STĘPCZYŃSKA z Zawiercia

Autorka tomików wierszy: „W zapachu mięty” i „W skrawku nocy”. Do moich wierszy skomponowali muzykę i nagrali płyty Jan Święty  oraz Tatiana Cieślik.

Napisała rymowane bajki  dla dzieci „Jurajskie bajania”  promujące uroki i historię Jury Krakowsko-Częstochowskiej. W 2024r. rozpoczęła przygotowania do wydania II części książki Jurajskie Bajania - poznajemy i podziwiamy powiat zawierciański  oraz trzeciego tomiku poezji pt. „Przy stoliku wzruszeń”.

Współpracuje z Uniwersytetem Trzeciego Wieku w Zawierciu, ze Stowarzyszeniem Amazonek i Osób z Problemami Onkologicznymi oraz z bibliotekami.  

I miejsca w XV, XIX i XX Turnieju Jednego Wiersza im. Wespazjana Kochowskiego w Szczekocinach (2015r., 2018r., 2019r., 2020r. 2022r.), otrzymała Nagrodę Grand Prix w XX Jubileuszowym Turnieju Jednego Wiersza „O Laur Wespazjana Kochowskiego” oraz nagrodę Starosty Zawierciańskiego, III m. w 2023r.

Zdobyła I miejsce w XIV Ogólnopolskim Konkursie Literacko-Plastycznym „Znaszli ten Kraj” 2023r., wyróżnienie w XV Konkursie Literackim ZHP Oddział Chorzów 2023 r,  wyróżnienia w kategorii POEZJA w XVI Ogólnopolskim Konkursie Literackim im. Haliny Snopkiewicz w Zawierciu. Uczestniczy w spotkaniach literackich w Miejskich i Gminnych Bibliotekach Publicznych w Zawierciu,  Żarkach, Łazach i Porębie, w spotkaniach literackich w Klubie Młodych Poetów  w ramach UTW w Zawierciu oraz w ramach Stowarzyszenia.

 DANUTA PACAN z Rudy Śląskiej

W XV Konkursie Literackim „Solidarni z wojenną Ukrainą” organizowanym przez ZO ZNP w Chorzowie zdobyła I miejsce za opowiadanie pt. „Modlitwa o jutro” (marzec 2023).
Napisała Pieśń Szkoły  „Trzydziestka” dla S.  P. nr 30 im. K. Miarki w Rudzie Śląskiej  z okazji 120-ej rocznicy powstania szkoły.

 JERZY MAZUREK z Rudy Śląskiej

Wydał utwory literackie Okno z niebieskimi żaluzjami (wyd. I - 2016 r.)  i wyd. II rozszerzone  2017 r. Kolejne: Opowiem ci wiersz. Ptasznik. Historie o ptakach  i kobietach  2018 r.  Przypadki Pana Monta 2019 r. Tygrysie, tygrysie 2023 r. Laureat nagrody Prezydenta Miasta Rudy Śląskiej        z za zasługi artystyczne w mieście. W Centrach Inicjatyw Społecznych w dzielnicach Rudy Śląskiej prezentował wraz z wychowankami program artystyczny SPA Kulturalne (w rozwinięciu: SALON PREZENTACJI ARTYSTYCZNYCH , gdzie prezentował lirykę polską, sztuki dramatyczne (czytanie scenariuszy). Trzykrotnie prezentował swoją twórczość w ramach Salonów Poetycko-muzycznych Anny Dymnej w Bytomiu (Opera Śląska). Spowodował wydanie czterech tomików poetyckich oraz kilku almanachów wychowanków.

MARIA WOSIK z Myszkowa

Informacja o działalności literackiej MARII  WOSIK  w 2023 roku

1)      Prezentacja 12 wierszy Marii Wosik przez aktora podczas imprezy jubileuszowej w Myszkowskim Domu Kultury w marcu 2023 r.

2)      Dom Kultury w Myszkowie wydał kilkadziesiąt broszurek z 13 wierszami Marii Wosik dla gości imprezy jubileuszu 70-lecia jej pracy twórczej.

3)      Maria Wosik wzięła udział w międzynarodowym projekcie  MAIL ART`u:

wysłała do Berlina poezję wizualną na temat:" Mój autoportret". Pracę zamieszczono w biuletynie z wystawy.

4)      Wysłała też poezję wizualną do Brazylii na temat: "Ten mój krzyk";

obie prace wykonano techniką collage, a teksty w przekładzie angielskim.

5)     W Czerwionce-Leszczynach we wrześniu b.r. Maria Wosik otrzymała prywatne wyróżnienie od córki Wilhelma Szewczyka w konkursie "O  Złote Cygaro Wilhelma". Wiersz został wydrukowany w okolicznościowym biuletynie i zaprezentowany  przez autorkę na uroczystości rozdania nagród.

6)       Autorka otrzymała też nagrodę publiczności w głosowaniu na tej imprezie.

7)       Maria Wosik napisała 3 artykuły do  prasy:

-  o twórczości plastycznej  artystów ze Szczekocin:  Zofii Fabjańskiej i Grzegorza Dudały;

-  o efektach wycieczki z Lelowa do Kielc;

 - o przebiegu spotkania kończącego doroczny Międzynarodowy Konkurs " O Złote cygaro Wilhelma"

          Myszków, 21.11.2023 r.        

 EUGENIUSZ RYCHLICKI z Chorzowa

W okresach kadencji 2017-2019 i 2019-2024 utrzymywał kontakt telefoniczny i mailowy z członkami Nauczycielskiego Klubu Literackiego: rozmawiał o sprawach twórczości literackiej, organizacji spotkań, wymieniano informacje na tematy związane z działalnością Klubu. Prowadził spotkania w Sali zebrań im. Jerzego Surmana w naszym Związku, przekazywał czasopisma literackie i książki własnej twórczości. Brał udział w Dniach Związkowca…

Brał udział w konkursach literackich okręgowych i ogólnopolskich w XX i XXI w. Otrzymał  ponad 30 nagród i wyróżnień za wiersze, opowiadania i eseje, w tym w latach 20o2-2024: nagroda specjalna MARSZAŁKA województwa śląskiego, I nagroda w Konkursie Literackim ZO ZNP w Chorzowie w 2018 r; I nagroda w XXII Konkursie O wieniec Akantu miesięcznika literackiego w 2022 r, Bydgoszcz; I nagroda w Konkursie Literackim Struna Orficka, 2023 w Ostrowie Wlkp. Ponadto nagrody II (w tym II nagroda w Konkursie Literackim miesięcznika „Śląsk”), III nagrody i wyróżnienia w konkursach literackich w Warszawie, Chorzowie, Białej Podlasce, Nałęczowie, Turku, Barcinie, Będzinie, Łosicach, Katowicach, Cieszynie, Czerwionce-Leszczynach. 

4

Dodaję też wyniki Okręgowego Konkursu Literackiego w Chorzowie (nagrodzeni członkowie NKL w Katowicach):

Wyniki XVI KONKURSU LITERACKIEGO DLA PRACOWNIKÓW OŚWIATY  2024

Temat:  „Książka w erze informacji”

Organizatorzy: ZWIĄZEK NAUCZYCIELSTWA POLSKIEGO ODDZIAŁ
W CHORZOWIE oraz ZARZĄD OKRĘGU ŚLĄSKIEGO ZNP
W KATOWICACH

Kategoria: Poezja
I miejsce: Elżbieta Stępczyńska – Godło „Apolegeta” za wiersz

„Dziękuję Ci kartko” – Zawiercie
III miejsce: Eugeniusz Rychlicki – Godło „googol” za wiersz „Weź książkę”-
Chorzów
Wyróżnienie: Beata Kalińska – Godło „Farba” za wiersz „Nagroda” – Cieszyn

Kategoria: Proza
I miejsce: Danuta Pacan- Godło „Sowa 1” za opowiadanie

„ Wakacyjna  przygoda” – Ruda Śląska
III miejsce: – Eugeniusz Rychlicki Godło „NABAB” za opowiadanie

„List do książki” – Chorzów
                                                                                                  Chorzów, 29.02.2024r.

5

Nie wszyscy członkowie NKL przekazali informację o swoich dokonaniach literackich i innych w ostatnich kilku latach w swoim środowisku…

   Nowy zarząd Nauczycielskiego Klubu Literackiego z pewnością zechce doprowadzić do końca prace związane z kolejną antologią Klubu i wykorzysta również propozycję - projekt okładki, opracowany przez bardzo zasłużonego dla NKL  kol. Jerzego Mazurka. Życzę nowemu zarządowi Klubu wzrostu liczby członków, ciekawych inicjatyw literackich i wielu udanych spotkań w Klubie, a także nowych antologii.

             Członkowie NKL zaproponowali następujący tytuły antologii:

Z szuflady niepokornych myśli

Kiedy myśli odnajdują słowa

Dać się rozplątać radości

Dać się zazielenić słowom

Strofy emocji

Dźwięki (Magia) wyobraźni

Zapisane ciszą (w ciszy)

                                                                    Przewodniczący

                     Nauczycielskiego Klubu Literackiego

                     Okręgu Śląskiego ZNP w Katowicach

                                                                                   Eugeniusz Rychlicki







15 marca 2024




Dorota Nieznanowska Gawlik, jej mąż Gawlik z Sosnowca, 
Beata Kalińska z Cieszyna...

Nagroda dla E. Rychlickiego 
prof. B. Szewczyk w Konkursie  "O złote Cygaro
Wilhelma", Czerwionka- Leszczyny, 2016



Poeta Grzegorz Słobodnik czyta wiersz Eugeniusza Ry.
z tomu "Punkty styczności", 2012


Poeta Stefan Kudełko z Krupskiego Młyna
czyta wiersz Eugeniusza Ry. z tomiku
"Punkty styczności", 2012