„Dziewczyna z
dzbanem” Zbigniewa Januszewskiego
Oryginał w Parku
Śląskim, 2007 r. Fot. E. R.
Czerwiec 2007 w Parku Śląski z Danusią i Sławkiem Przybyłowskimi…
💁
Chciwość złodziei rozgniewała odwiedzających Park Śląski w Chorzowie.
Prawdopodobnie rzeźba została sprzedana w punkcie skupu złomu.
Piękne
dzieło rzeźbiarza podobało się zwiedzającym i chętnie wykonywali zdjęcia. Było
główną częścią fontanny przy promenadzie J. Ziętka, naprzeciw dużego stawu i po
drugiej stronie kręgu tanecznego.
W
czerwcu 2007 r, gdy spotkaliśmy się z Danutą i Sławomirem
Przybyłowskimi w Parku, rzeźba jeszcze nas witała…
Przed 2018 r na zlecenie rzeźbiarza dzieła wykonano replikę i ustawiono w Debrznie na Pomorzu, odległym od Człuchowa około 20 km. Gdy skradziono oryginał w Chorzowie, w 2020 r na podstawie tej kopii z Debrzna wykonano trzecią kopię pięknej rzeźby i ustawiono na pierwotnym miejscu w Parku Śląskim w Chorzowie.
Zbigniew Januszewski z Człuchowa to znany i bardzo ceniony artysta rzeźbiarz i malarz. Zmarł w czwartek 1.03.2018 r, miał 68 lat.
Dziewczyna z dzbanem
odważną pannę i podziwiali dzieło rzeźbiarza.
Czasem opowiadali jej swoje historie,
grali w szachy na kamiennych stolikach,
utrwalali „Dziewczynę z dzbanem” na zdjęciach,
zapraszali do swych albumów,
zostawiali w pamięci komputera
i zapominali... a ona na ich głowy
wylewała wodę z dzbana.
Do pewnego mężczyzny piękna panna
mówiła: Jesteś dla mnie ważny, kochany.
Skromnie spuszczała wzrok i czekała
na jego słowa. A może to tylko parkowe echo.
Człowiek, którego kochała został tam...
Przeszłość spacerowała alejkami
i promenadą,
oglądała mecze
na Stadionie Śląskim,
siadała z „Dziewczyną...”
przy kawiarnianym stoliku,
tańczyły wspomnienia na
dużym kręgu.
Pływała też kajakami z chłopcami i dziewczętami.
Pluskały wiosła, woda spryskiwała błękit nieba.
I sunie nadal kolejka linowa
i ZOO ma głos w swoich sprawach.
Gdy park spał zjawiały się złudzenia –
„Dziewczyna...” wsiadała do kolejki linowej
i mówiła: Jedźmy.
Odwiedzała Planetarium,
patrzyła w głąb kosmicznego chaosu
szukając drugiej Ziemi
a potem wsiadała do wielkiej karuzeli,
i świat jej wirował…
Mogło zatem i tak się zdarzyć:
W jedną z nocy złodzieje nie zastali pięknej panny
w fontannie i przerazili się, że już ją uprowadzili,
nie rozumiejąc jak to się stało...
Chciwość stała na czatach
i stało się – rzeźbę skradziono.
Nie odnaleziono jedynaczki.
Odwiedzający wylewali suche łzy.
Poetycka misja artysty zamieniła się w gniew.
Wcześniej zadziałała intuicja rzeźbiarza,
wykonał kopię chorzowskiej panny z dzbanem
i umieścił w Debrznie.
Mieszkańcy miasteczka z dumą podziwiali
córkę pięknej mamy, a
gdy matka zaginęła
z Debrzna do Parku Śląskiego w Chorzowie
przyjechała jej kopia - wnuczka i zamieszkała
w tym samym miejscu co babcia
i tak ma już być i być…
Źródło: Internet
Źródło:
Internet
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz