poniedziałek, 14 września 2026

 

„Dziewczyna z dzbanem” Zbigniewa Januszewskiego

Oryginał w Parku Śląskim, 2007 r. Fot. E. R.

 

Czerwiec 2007 w Parku Śląski z Danusią i Sławkiem  Przybyłowskimi…

                                                           💁

  „Dziewczyna z dzbanem” Zbigniewa Januszewskiego – rzeźba ufundowana przez browar tyski w 2006 r, skradziona przed 14.04.2016 r.

Chciwość złodziei rozgniewała odwiedzających Park Śląski w Chorzowie. Prawdopodobnie rzeźba została sprzedana w punkcie skupu złomu.

Piękne dzieło rzeźbiarza podobało się zwiedzającym i chętnie wykonywali zdjęcia. Było główną częścią fontanny przy promenadzie J. Ziętka, naprzeciw dużego stawu i po drugiej stronie kręgu tanecznego.

W czerwcu 2007 r, gdy spotkaliśmy się z Danutą i Sławomirem Przybyłowskimi w Parku, rzeźba jeszcze nas witała…

  Przed 2018 r na zlecenie rzeźbiarza dzieła wykonano replikę i ustawiono w Debrznie na Pomorzu, odległym od Człuchowa około 20 km. Gdy skradziono oryginał w Chorzowie, w 2020 r na podstawie tej kopii z Debrzna wykonano trzecią kopię pięknej rzeźby i ustawiono na pierwotnym miejscu w Parku Śląskim w Chorzowie.

        Zbigniew Januszewski z Człuchowa to znany i bardzo ceniony artysta rzeźbiarz i malarz. Zmarł w czwartek 1.03.2018 r, miał 68 lat.

 

Dziewczyna z dzbanem

 Odwiedzający park uśmiechem witali

odważną pannę i podziwiali dzieło rzeźbiarza.

Czasem opowiadali jej swoje historie,

grali w szachy na kamiennych stolikach,

utrwalali „Dziewczynę z dzbanem” na zdjęciach,

zapraszali do swych albumów,

zostawiali w pamięci komputera

i zapominali... a ona na ich głowy

wylewała wodę z dzbana.

 

Do pewnego mężczyzny piękna panna

mówiła: Jesteś dla mnie ważny, kochany.

Skromnie spuszczała wzrok i czekała

na jego słowa. A może to tylko parkowe echo.

Człowiek, którego kochała został tam...

 

Przeszłość spacerowała alejkami

 i promenadą, oglądała mecze

na Stadionie Śląskim,

siadała z „Dziewczyną...”

przy kawiarnianym stoliku, 

tańczyły wspomnienia na dużym kręgu.

Pływała też kajakami z chłopcami i dziewczętami.

Pluskały wiosła, woda spryskiwała błękit nieba.

I sunie nadal kolejka linowa

i ZOO ma głos w swoich sprawach.

 

Gdy park spał zjawiały się złudzenia –

„Dziewczyna...” wsiadała do kolejki linowej

i mówiła: Jedźmy.

Odwiedzała Planetarium,

patrzyła w głąb kosmicznego chaosu

szukając drugiej Ziemi

a potem wsiadała do wielkiej karuzeli,

i świat jej wirował…

 

Mogło zatem i tak się zdarzyć:

W jedną z nocy złodzieje nie zastali pięknej panny

w fontannie i przerazili się, że już ją uprowadzili,

nie rozumiejąc jak to się stało...

Chciwość stała na czatach


i stało się – rzeźbę skradziono.

Nie odnaleziono jedynaczki.

Odwiedzający wylewali suche łzy.

Poetycka misja artysty zamieniła się w gniew.

 

Wcześniej zadziałała intuicja rzeźbiarza, 

wykonał kopię chorzowskiej panny z dzbanem  

i umieścił w Debrznie.

Mieszkańcy miasteczka z dumą podziwiali

córkę pięknej mamy, a gdy matka zaginęła

z Debrzna do Parku Śląskiego w Chorzowie

przyjechała jej kopia - wnuczka i zamieszkała

w tym samym miejscu co babcia

i tak ma już być i być…

  

Może być zdjęciem przedstawiającym pomnik

Źródło: Internet



Źródło: Internet

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz