W ławce szkolnej, tak było… Ławka była dodatkiem do
nagrody literackiej ZO ZNP w
Chorzowie. EuRy
Eugeniusz Rychlicki
O egzaminie
Zdawali z tego przedmiotu,
Który całkuje całusy, różniczkuje róże
I wchodzi w zmowę z logarytmem.
W pewnym momencie ciszy komisja
Usłyszała trzepot skrzydeł.
Przez uchylone okna wleciały
Pterodaktyle z późnej jury.
Czas biegnie do tyłu?
A jeśli to drony wielkości trzmiela?
Czyżby ktoś chciał ściągać?
Może skarpety…
Czy one są efektem rozwiązań
Równań kwadratowych?
Może być tak, że trudniej zepsuć niż naprawić.
Coś w tym jest. Chcieliby, żeby nauczyciel
Karmił się światłem, może wtedy
Czytaliby jego myśli.
Czy o to chodzi, gdy stan nerwowości
Wyzwala burzę.
Trzeba wrócić do milczenia.
Warunek konieczny
Do skupienia się na tym, co najważniejsze.
Zjeżdżajcie pterodaktyle, możecie windą.
Nam potrzebna cisza.
Ściągi wsadzimy do pociągu.
Sens i rozsądek posadzimy
Przy stolikach szkolnych.
Zadbamy o to, by nie wbito
W ten trud żadnej drzazgi.
Koniec niech nie czepia się początku,
Lecz schowa się w arkuszu.
Mówi się, namyśl się dobrze
I zrób na odwrót.
To nie jest sine qua non1)
I proszę tego nie robić.
1) warunek konieczny i niezbędne działanie.
październik 2025
Wiersz nagrodzony w Konkursie Literackim
O Złotą Wieżę Piastowską w Cieszynie,
grudzień 2025
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz